Przebłyski (Edyta Głód)

Pamiętam wiele rzeczy

Jeszcze wczoraj mówiłam rosie parks
Że jest świetna
Najlepsza
I przytuliłam ją do siebie
A jej skóra była miękka
I pachniała bzem

Później całkiem sama uciekłam na księżyc
Wielki krok dla ludzkości

Piłam też wino z abrahamem lincolnem
(to było wcześniej lubił czerwone)
Zanim jego usta zrobiły się sine
A kubki smakowe martwe

Zapominam wiele rzeczy

Twój nos jest dziś zbyt prosty
I usta zupełnie nie takie
Uśmiechasz się jak w dziewięćdziesiątym dziewiątym

W tym pubie na skraju rzeczywistości

Pamiętam dziewięćdziesiąty dziewiąty i pub
Ale nic poza tym

Nie lubię tego uśmiechu

Nie wiem dlaczego ponieważ jak już wspomniałam

Nie pamiętam wielu rzeczy

Skoro joanna d’arc umarła
Czas chyba iść do domu